"Tego dzisiaj potrzeba". Hołownia komentuje decyzję żony
Urszula Brzezińska-Hołownia, pilot myśliwca MiG-29, odchodzi z pracy w Wojsku Polskim. Informacje, które pojawiły sie w ostatnich dniach w mediach, potwierdził w czwartek w rozmowie z dziennikarzami wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia.
Wyjaśnił, że powody decyzji mają źródło tylko w kwestiach rodzinnych. – Uświadomiliśmy sobie, że więcej czasu z naszymi dziećmi, to jest to, czego dzisiaj trzeba. I jak to mówi słuszne powiedzenie, za 20 lat jedynymi, którzy będą pamiętać, że zostawałeś dłużej w pracy, będą twoje dzieci – powiedział Hołownia.
Polityk wyraził nadzieję, że doświadczenie i umiejętności jego żony jeszcze się przydadzą. – Istnieje coś takiego, jak aktywna rezerwa. Po pewnym czasie można wrócić, jeżeli człowiek czuje, że ma siły, że chce – wskazał.
Wicemarszałek zaznaczył, że 18 lat służby żony w wojsku to był bardzo trudny czas. – Musicie państwo zdawać sobie sprawę, że żołnierz – jeszcze tak jak moja żona służący w Siłach Powietrznych – mający dyżury co chwila, wyjeżdżający na kilka dni, a to do Malborka, a to w inne miejsca, to jest bardzo obciążające – podkreślał wicemarszałek Sejmu. Dodał również, że jest dumny z żony, która przełamała wiele barier w swojej karierze.
– Nasze dzieci są w takim wieku, w którym chcielibyśmy im dać z siebie wszystko, co tylko możemy – dodał Hołownia, podkreślając, jak ważna jest obecność rodziców w życiu dzieci. Jednocześnie lider Polski 2050 nie wyklucza, że jego żona wróci do służby, jeśli tylko poczuje gotowość i chęć.
Poznali się na planie show
Szymon Hołownia i Urszula Brzezińska są małżeństwem od 2016 r. i mają dwie córki: Marię oraz Elżbietę.
Para poznała się na planie show "Mam talent", którego Hołownia był jednym z prowadzących. – Kręciliśmy materiał, udawaliśmy pilotów z "Top Gun", którzy chodzą w zachodzącym słońcu pasem startowym. I tak to się wszystko potoczyło, że spotkaliśmy się z moją żoną – opowiadał lider Polski 2050.